Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Nowe szycie Hermiony i kołderkowa zrzuta

BużumBura=> Subiektywnie i krytycznie. Skusisz się na ciasteczko pani Lovett?

Mój profil

archiwum

    2008
    Grudzień
    Listopad
    Październik
    Wrzesień
    Sierpień

linki

    Ci inni
    Sierżant&Saper
    Killerz
    Demonternia
    Zielony Żuczek
    Mrochna Cwoorca
    Ci, którym nie współczujemy
    Samobieżne tęczówki
    I ciążowe laski wężowe
    i coś gratis od nas
    Dziewczyna Dana
    i My
    Mongolska miłość przy ciepłym kaloryferze.
    i nasze błyskotliwe obserwacje
    Pansy Prima Sort Deluxe
    Szony Snejpa i Smoki Kąszące Zakochane
    i nasze z nimi spotkanie
    Bella emo i inne zboczenia
    i nasze przytyki
    Kolejna Weasley i Czarny Teletubiś
    i nasz kolejny anal, bynajmniej czarny
    Cobyście poczuli się swobodnie , part I
    i to, na co nas stać
    Nowe szycie Hermiony i kołderkowa zrzuta
    i nasza zacofana ortografia
    Bujne owłosienie Severusa, part I
    i rozpaczliwe poszukiwania depilatora
    Bujne owłosienie Severusa, part II: Tam, gdzie Czarny Pan mówi "cześć"
    i Bura z Bużum opalają się toples
    Owłosienie Severusa, part III: Tacy sami
    1/2 a ściana
    2/2 między nami
    Ocen
    ocena
    Zagubiona Hermiona i stojące penisy
    Oraz nasze oklapłe sprawy
    Em wszechstronna
    oraz jednostronne przytyki Bury
    Przeklęta krew Potterów
    i nasze kobiece torsy
    PUPA, UPS oraz czarne sprawy
    oraz bure rozrachunki
    Popukaj rosół
    z makaronową Burą
    Kolorowy mix i Bura (linki w środku)

ulubieni

Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 48368 osób

Powered by blog 4u

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Ksiega Gości
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


Nowe szycie Hermiony i kołderkowa zrzuta



Kochany pamiętniczku dzisiaj zaczynam nowe życie, a wiesz czemu?

Podcięłaś sobie żyły? Jesteś w ciąży? Wyszłaś za mąż? Nie? No to, stare życie. Stare i wcale niejare.


...tak to dziwne ja też z początku nie mogłam uwierzyć własnym oczom...ale to prawda...to działo się na prawdę......

Prawda zazwyczaj dzieje się na prawdę. Ale to tak na marginesie.


pamiętniczku!! jak już wcześniej pisałam zostałam czarownicą :) związku z tym musiałam zakupić

Ojej! Jesteś w związku z czarownicą. Jak się z tym czujesz? Uwolnij swoje emocje...


parę rzeczy mi potrzebnych . Wstałam o 7 :00 ze wspaniałym humorkiem umyłam się , uczesałam (ught.. te moje "puszyste " włosy) i ubrałam w króciutką spódniczkę i podkoszulek na ramiączkach ....

Ja przepraszam bardzo. Ale dlaczego one WSZYSTKIE ubierają się w krótkie spódniczki i topy. I to ZAWSZE? Czy to jakaś wspólna psychoza?


;/ po jakiś 10 nieudanych próbach dostałam moją ukoffaną różdżkę - dziesięć i ćwierć cala , wierzba, bardzo elegancka , doskonała do rzucania uroków :)

Masz, skarbie, jakąś dysfunkcję mózgową? A może po prostu nie posiadasz słownika, tudzież mózgu?


sorka ze taka krotka ale sprobujcie pisac jedna reka (w drugiej 3ymam chipsy)

Oczywiście, już wszystko wiem. To chipsy powoli wyżerają korę mózgową. Strzeżcie się jadacze chipsów!


(przynajmniej tak pisało w liście ;p)

CO pisało? Ufo? Wszyscy w domu zdrowi?


(jasssda)

o_O Jestem Antypatyczną Super Seksowną Salamandrą Dryfującą Atlantykiem


'OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOCH, OOOOOOOOCH!!!''

Cenzorzy są proszeni o zachowanie spokoju. To nie mega orgazm, a zwykły zachwyt. Taki z lekka magiczny. <po pięciu minutach> Albo aŁtoreczki uczą się nowych literek...


Drogi pamiętniczku dziś <tj.3 września> w Hogwarcie odbywa się ''Dzień Przyjaciół''. Każdy daje swojemu (swoim) przyjacielowi (przyjeciołom) jakiś drobny upominek. Ja oczywiście wpadłam w panikę, bo przypomniałam sobie, że przecież nie mam w Hogwarcie żadnych przyjeciół. Zamknęłam się w łazience dziewcząt i zaczęłam płakać.

W literaturze XXI wieku można zaobserwować nowe zjawisko. Polega ono na tym, że główny bohater/ka jest okropnie samotny/a i poddaje się rozpaczy. W momencie, gdy łzy spływają (estetycznie) po twarzy bohatera/ki, przybywa inny bohater i ratuje poprzedniego i żyją długo i szczęśliwie.


-Ced, wrócę za chwilę-szepnęłam do Cedrica wysyłając mu promienny uśmiech.

- Dobrze, ja w tym czasie odcedzę ziemniaki. - zaćwierkał Ced wysyłając jej nieszczery wytrzeszcz zębów.


Żal mnie dobijał, czułam się okropnie.

<bananek> do czego cię dobijał? Do deseczki do krojenia pomidorków (tudzież Gryfonków)? Wiesz, to się nazywa gorzkie rzale (sic!) ^^


Postanowiłam ubrać się na czarno, skoro mam włamać się z przyjaciółmi do gabinetu naszej opiekunki, to jakby inaczej... :) (...) Harry wyjął Pelerynę Niewidkę i zakrył nas nią...

Hmmm, ten strój, to żeby was nie zauważyła? Sprytne. Prawie ślizgońskie. Prawie robi wielką różnicę...


Tak, wczoraj skończyłam pisanie pamiętnika na tym kiedy to niby położyłam się do łóżka. No i prawde powiedziawszy to się położyłam, ale nie zasnęłam. Kiedy już miałam położyć zmęczoną głowę na poduszkę, przypomniałam sobie o wizycie Harry'ego w naszym dormitorium i o paczce od rodziców...TAK! Paczka od rodziców. No więc kiedy miałam już iść spać, to wcale tego nie zrobiłam tylko zaczęłam szukać tej paczki.

Borze zieloniasty! Twoja stara poszła spać! Grrrry, bo ugryzę zaraz...


Paczka była bardzo duża, różowa, a co najdziwniejsze w... ŚWIĄTECZNE GWIAZDKI!     ...tak, a przecież jeszcze miesiąc do Świąt Bożego Narodzenia! Jest dopiero listopad. (...) Lekko drżącymi rękami, rozwiązałam różową wstążkę i otworzyłam dziwną przesyłkę. Paczka była wypełniona najróżniejszymi rzeczami, które zaczęłam po kolei oglądać. W pierwszej kolejności z góry tago stosiku wyciągnęłam jakąś ładną różową suknię, potem również różowe buty na (tym razem małych) obcasach

O, mi też by drżały ręce. W dzisiejszych czasach różowa paczka...


, paczuszkę kolorowych spinek, gumek

Gumek..., napięcie rośnie


i innych takich 'dupereli' do włosów, choć trzeba przyznać, że były ładne, takie brokatowe i błyszczące,

^^ a teraz przyznawać się, kto miał kudłate myśli czytając poprzednie zdanie


krótką jeansową spódniczkę, a do tego bluzeczkę na ramionczkach (to pewnie na wiosnę),

No jak na ramionczkach, to raczej na jesień by była. Chociaż z drugiej strony... W grudniu fajnie by było w czymś takim wyskoczyć.


żel PROSTUJĄCY :) :) :) do włosów

Dobrze, że nie protestujący, tudzież prostytuujący...


(Moja mama ma bzika na punkcie koloru różowego i zielonego, mówi, że powinnam mieć w takich kolorach większość ubrań, bo wtedy wyglądam słodko! <uoee>!)

No co ty! Moja mam uważa, że powinnam ubierać się na czarno. Wyglądam wtedy tak śmiertelnie... <łiiiii>


W środku znajdował się jakis list, także na rózowo-brokatowym pergaminie.
Czy Wy także widzicie po raz kolejny przymiotnik "różowy"? A może mi już odbija? No wiecie, za dużo blogasków i te sprawy.


Mamy nadzieję, że dobrze czujesz się w tej szkole Hodgadzie, czy jakoś tak.

Wykształceni przedstawiciele niemagicznej społeczności... czy jakoś tam.


Musimy przesłać ci tę świąteczną paczkę teraz, ponieważ na Ferie Świąteczne, wyjeżdżamy do mojej siostry Katie, która jak wiesz niewie nic o twojej... no, magiczności, czy jak to mam ująć,

Wiem, że nie wiesz jak korzystać ze słownika. A szkoda...


i gdyby zobaczyła sowę która jest ''listonoszką'' lub gdyby w jaki kolwiek sposób dowiedziała się o .. no wiesz, o magii, to niewiem jakby na to zareagowała

Ałtoreczki stanowczo za mało czytają! Nawet innych blogasków nie tkną! A przecież pani od Lexynet napisała, że to Severus był sową pocztową. No i gdzie tu z sowami- listonoszkami? No? Z czym do ludzi?


Obiecała, że kiedy bęedziecie mieli jakąś wyprawę do jakiejś wioski,chyba Hogsmeadtromnd to jakiś Dumblefon, czy ktoś kogo ona zna w tej szkole

A nie łatwiej było się przyznać, ze nie potrafisz poprawnie napisać słowa? Że o porządnym zdaniu już nie wspomnę.


ją o tym poinformuje, a ona będzie tam na ciebie czekać, powiedziała, żebyście się spotkały pod trzema miotłami, czy chyba pod trzema myśliwcami,

Otwieram gospodę Pod Trzema Ałtoreczkami. Kto wpadnie na piwo?


Ta rózowa suknia i buty będą Ci w tym roku potrzebne, tak, ten jakiś Dumblefon nam przysłał list żebyśmy ci kupili jakieś szaty wyjściowe, no jakąś suknię i powiedział dlaczego, ale ty dowiesz się o tym razem z innymi uczniami już niedługo.

A tak poza tym, to sukienka balową zakłada się na wykopki. Dumblefon się zna, to wiesz, no tentegoten.


Acha

To jest Bura. Bura ma Snejperkę. Snejperka jest zła. Bura jest zirytowana. Bura i Snejperka zrobiły krzywdę aŁtoreczkom. Bura nie jest zła. Bura jest grzeczna i ładna i mądra.


Gdy skończyłam czytać cała się trzęsłam i byłam cała spocona.

Szkoda, że te objawy nie dotyczą pisania. Może to by cię od tego odepchnęło...


i spakowałam prezenty spowrotem do paczki, na łóżku zostawiłam tylko album.

Tja, a rozum wyjechał na wakacje.


Na innym zdjęciu Carolyne siedziała w klasie zaklęć DOKŁADNIE W TYM SAMYM MIEJSCYU GDZIE SIEDZĘ JA Z HARRYM RONEM, PARVATI I LAVENDER! :)

O, to musiało boleć. Swoją drogą to jakieś sado- maso. Tak wszyscy naraz?


Carolyne miała znudzoną minę i niesłuchając nauczycila (tak, był tam też profesor Flitwic! :)

O, ja też bym miała znudzoną minę.

Ciekawe, co na to profesor Flitwick. Pewnie ciśnienie mu skoczyło...


Było jeszcze kilka zdjęć, na jednym Carolyne ze swoim chłopakiem stali przytuleni w świetle księżyca spoglądając z błoni na Hogwart. Obok nich leżała miotła. Napewno uciekli z wieży Ravenclawu. Oboje byli w niebieskich szatach.

A nieopodal leżał zabity smok. Carolyne powiewała złotowłosym włosiem, a chłopak Carolyne rozprawiał się z błoną.


Toteż tak leżałam, nie wiem ile, może z godzinę, dwie,? Usłyszałam nawet ciche chrapanie Parvati (a zaprzeczała!^^). W końcu zaczął boleć mnie bok, przekręciłam się na drugi. Po chwili było jeszcze gorzej. Pokręciłam się tak z kilkanaście minut, aż wreszcie postanowiłam wstać i coś ze sobą zrobić.

A mogłabyś się utopić? Albo chociaż poczytać słownik ortograficzny. Bo na logikę już za późno.


Bezszelestnie usiadłam na łóżku, odszukałam kapcie, zaplotłam gruby warkocz z tyłu głowy (zajęlo mi to z pół godziny!)

Buahaha, a nie mówiłam, że ma warkocz! I to jeszcze gruby. A wiadomo,że grubość ważniejsza niż długość!


No, potencjalnie nie ma kto na nas napaść, ale przecież żyjemy w świecie czarodziejów.

Tak, bo u nas mugoli tylko gwałty, napady i te sprawy. Kochani rodacy! Przenosimy się na magiczną stronę człowieczeństwa! O!


Wszystko jest możliwe. Może za chwilę gigantyczny niuchacz wessie nas do swojego żołądka?

To autoportret jednej z ałtorek? Przykre.


Przez co rządy nad światem przejmie krwiożercza mordoklejka?
Czasami mam wrażenie, że to już nastąpiło.


-O TAK!-wykrzyknął Ron z ulgą, a potem dodał czerwieniąc się gorzej od buraka,

<cenzura><cenzura><cenzura>Ależ on elokwentny...<cenzura><cenzura><cenzura>


... no, przepraszam-wyjąkałam, a w oczach znów stanęły mi łzy, ale jeszcze nie płakałam, jeszcze!

Nie zawsze jest dobrze kiedy coś stoi. Czasami bywa to wręcz niepożądane. <kiwa z uznaniem głową> Ale jeszcze się nie rozpłaczę z powodu beznadziejnego opka, bo jestem sama i nikt mi nie pomoże jak stanie łza w oku. Chlip...


. -NARAZIE CO?!-przerwałam Ronowi krzycząc, a moje oczy znów wypuściły strumienie łez.

Co za nieprzyzwoite łzy! Stanęły. Spuściły się na dół policzkami. A na koniec jeszcze w strumień się zamieniły. Zgorszenie i hańba!


-A więc to koniec naszej rozmowy i ... i ....MIŁOŚCI-wyszeptałam i zamknęłam za sobą drzwi.

-Dzień dobry, miłość dwa razy poproszę.

-Przykro mi. Aktualnie zapasy skończyły się.

-To, co macie?

-Obecnie tylko nienawiść i opka.

-Taaak? „To już jest koniec, nie ma już nic”


-Myślałyśmy, że już wyszłaś. To TY zawsze wstajesz pierwsza. A nie przyszło nam do głowy, żeby patrzeć pod kołdrę! A tak przyokazji, to ty zawsze śpisz pod kołdrą?! Przecież w końcu kiedyś się udusisz!-powiedziała Parvati, a ja miałam ochotę ją zakopać tu i teraz.

Uwaga, uwaga! Zrzuta narodowa na kołdry dla ałtoreczek!


Poczułam ogarniającą mnie falę chęci spania.

Poczułam ogarniającą mnie falę chęci popełnienia harakiri. Jedno już prawie- prawie było.

Zaczęłam biec jak opętanado lochów.

Opętane lochy? Słyszałam już o bardzo krótkiej losze, ale opętanejdo jeszcze nie. Człowiek uczy się przez całe życie.

<cz∈ L/ ał,

ał∈ ø,

gdzie cz- to człowiek przeciętny, ał- ałtoreczki oraz L- ludzkość ortograficzno- logiczna>


Weszłam z na pół zamkniętymi oczami czekając, aż Snape zacznie mnie obrażaj przy całej klasie, a tu nic. Otworzyłam oczy, a tu przy biurku Snape'a zobaczyłam jakąś laskę w którą wpatrywali się z uwielbieniem chłopcy.

Snape pogonił lochę. A to świnia!


Zamknęłam za sobą drzwi i znów zwróciłam się ku klasie i omal nie krzyknęłam z przerażenie, bo ta jakś niebieskooka blondyna stała tuż za mną.

Ha- ha! A ja mam kontakty u Noego. Ja przetrwam, a Wy- ałtoreczki niee! Bużum, pakuj się!


A modelka..., sprawdziłam w książce ''Mugolskie zawody i zajęcia'' to taka kobieta, która pozuje do zdjęć, promuje jakieś ciuch itd. bosssko, nie?!-i zachichotała! ŻAŁOSNE!

No pewnie. Ale nie znacie jeszcze wszystkich zwodów... A jest tyle ciekawszych, kobiecych...


Reszta lekcji minęła spokojnie, oprócz tego, że Nevil na transmutacji, zamiast mysz zamieńcić w pudełko do zapałek, zamienił włosy siedzącej naprzeciwko niego Angelinie włosy w zapałki i je PODPALIŁ!!!

Angelina kiblowała? Wiedziałam, że coś za dużo z Georgem do tego kibla łaziła.


-Och harry!!!-wykrzyknęłam-Przepraszam! Ja zupełnie zapomniałam o tym turnieju, ja... to znaczy boisz się bardzo? Podobno majął być jakieś trudne zadania!-wykrzynęłam i zrobiło mi się głupio, ze użalam się nad sobą, a Harry ma trudniejszy problem.

Tja, ale to tylko zwykły turniej. Nie przejmuj się.


.-No dobra, to jakby co, to przyjdź na mój pogrzeb, ok?

Bużum! Widzisz istoto szatańska?! Nawet ałtoreczki wiedzą, że na pogrzeb się przychodzi. Foch, ot co.


Spojrzałam na Harry'ego i spytałam-Ty też się z nim pokłóciłeś?-. -No, tak jakby. Na eliksirach...-powiedział zawstydzonym tonem-...chodziło o ciebie...-dokończył, a mnie zatkało. -Jak to o mnie?-spytałam. -Ron opowiadał mi o waszej rozmowie, a ja, now iesz powiedziałem mu że niepowinien Cię, no... rzucać, bo jesteś cudowną osobą i wogóle, a on z obrażoną miną powiedział, ze to moja wina, że się rozeszliście i że to ja się w tobie kocham i jemu cię zabrałem...-kiedy Harry skończył zrobiłam ogromne oczy, a moje usta utworzyły: ''O''.

Harry, ma bratnia duszo. Nie martw się, ja też tak zareagowałam. Część osób też tak zareaguje. A ta druga część ukwika się.


Po obiedzie wszyscy mieli się zebrać na błoniach, ponieważ miał odbyć się turniej listopadowy.

No, to teraz się zaczyna.


Hej dzieci jeśli chcecie
Zobaczyć Blogasków las
Przed ekran dziś zapraszam was

I monitorek włączcie
Wąs podkręćcie i usiądźcie
Zaczynamy dla Was nowy film

Uwaga ludzie zbliżają się Ałtoreczki!
Kryjcie się to Głupota!

Uhh, jak ja nie cierpię ich…

Kto się boi Analizy
Niechaj zaraz idzie spać
Bo to rzeczy dla tych co się lubią bać.

Kiedy wyszłam z zamku na błoniach zobaczyłam jekieś trybuny, a pośrodku nich ogromny basen. Woda w nim była fioletowa, a w środku pływały jakieś żółte gluty!


(Lavender brała udział w turnieju, zapomniałam napisać, że uczestników będzie 7: Jakiś Wiktor Krum, Harry mówił że on gra w quidditcha, następna to Fleur Delacour-dziewczyna-willa, Lavender Brown, Harry Potter, Natalia McDongpop, Amelia Grassred i George McOrgadet.)


Zawodnicy stanęli w strojach kąpielowych (uh, zzziiimmmno!) na specjalnych trampolinach przymocowanych do wyczarowanego dużego basenu, i na wystrzelenie z jakiejś, no powiedzmy armaty, czy czegos wskoczyli do ochydnej, śmierdzącej, fioletowej wody, w której pływały jeszcze bardziej śmierdzące, żółte gluty.


Kiedy wynurzyli się z pod wody mieli fioletowe włosy, a ich skóra była pomarańczowo-żółta! PORAŻAJĄCY WIDOK, A JESZCZE BARDZIEJ ZAPACH!!! Złapałam się za nos, jak to uczynili wszyscy widzowie.


Hej!!! Decybele są śmiertelne! zawołał głosik w mojej głowie, he he :P


''A teraz każdy zawodnik musi napić się wody z basenu, od razu mówię, że to nie trucizna, choć samkuje okropnie!''-rozległ się nagłośniony głos Dumbledore'a. To był okropny widok, jak Harry, Wiktor, Natalia, Amelia i George biorą z brzegu duże dzbany przygotowane dla nich i napełniają je fioletowym paskudztwem. Na następny wystrzał aramty zaczynajął pić. Amelia zwymiotowała do wody i wyszła z basenu, Natalia też zwym,iotowała, ale nie wyszła, Wiktor i Harry zrobili się zieleni, a George złapał się za brzuch i zataczając się wyszedł na brzeg. No więc zostali tylko: Harry, Wiktor i Natalia.


''Następne zadanie to: -Zjeść żółty, że tak go nazwę-glut!''-znów powiedział dyrektor. Natalia złapała się za głowę, ale dzielnie znosiła smród. Zawodnicy ''złowili'' po żółtym brzydoctwie i na ''armatę'' zaczęli jeść. Każdy z nich zwymiotował, ale dzielnie jedli dalej. Natalia i Wiktor gdy znów zbierało ich na wymioty wyszli z basenu. I tak zawody listopadowe wygrał Harry!!!

Czy wasza mina mogła by wygrać w konkursie na największe zdziwienie roku? A może na najgłupszą minę? A może wygralibyście udział w konkursie na najdłuższy śmiech? Pamiętajcie, nagrody sponsorowane przez Magiczny pamiętnik Hermiony.


-TAAAAAAAAAAAAAAAAAK!!!-krzyknęłam i pobiegłam w dół po trybunach by przytrulić go.

To jakaś nowa odmiana otrucia? To może jakieś zbiorowe przytrulanie zorganizowałybyście?


Były tam: książka ''Magiczne rośliny słodko i słonowodne'', którą Harry oczywiście mi dał, złoty puchar, album z fotografiami z całych zawodów i 100 galeonów.

A to wszystko za zjedzenie gluta. Złoty puchar i sto galeonów za poniżenie i wymioty. Czy komuś jeszcze wydaje się to dziwne?


- Według mnie powinieneś pójść się z nami pobawić. Napeno odchaczysz jakąś fajną laskę-powiedziałam uśmiechjąc sie do niego. On też posłał mi uśmiech i raem ruszyliśmy na zabawę.

Może niebieskooka blondyna? Tylko musiałbyś konkurować z biurkiem Snape'a...



Głosuj (0)
Bużum&Bura 11/09/2008 15:25:13 [Powrót] Komentuj

'OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOCH, OOOOOOOOCH!!!''
i jeszcze raz
'OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOCH, OOOOOOOOCH!!!''

Czujesz to ?- jakby powiedziała pani Barbara z klatki B. Ten Hogward (Hogwart? czort z tym jam nie aŁtorka) to genialny jest. Tu orgazm tam erekcja, tata przysyła gumki a "mama nie odbiera" (poznajecie skąd ten cytat? ha? :)).
Jeszcze jedno ten turniej listopadowy to lekkie sadomaso. Bardziej przypomnia Nieustraszonych (Bużum twoje ulubione amerykańskie programy :P sasasa) niż magiczne zawody dla tych co umieją wymachiwać różdżka ale czego Harry nie zrobi dla 100 galeonów i książki o kwiatkach.

Mówiłam już, że was podziwiam?

jak NiE umies Polski to jA ci dac Kolki mojge Bulko. jA umies polska dobse.
naplawde
:)
|| tak to ja ||
|| brak www || data: 23/09/2008 21:55:38 ||
83-145-171-93.cable-modem.tkk.net.pl || IP: 83.145.171.93
Mea culpa.
Za to następna analiza będzie wyyypasiona :D
|| Leniwa i Wiecznie Niemająca Czasu L ||
|| brak www || data: 20/09/2008 11:13:45 ||
83-145-185-12.cable-modem.tkk.net.pl || IP: 83.145.185.12
Przepraszam, ale czy nie czas najwyższy na nową analizę? Co ja mam czytać?
|| Zafrasowana Sierżant ||
|| brak www || data: 18/09/2008 23:05:09 ||
adgn132.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 79.184.143.132
Ajm soł hepi nał.

( fajowa osoba? wazelina jest okej ^^ )
|| Lejdi Bużum Z Chorobą ||
|| brak www || data: 13/09/2008 10:04:12 ||
83-145-185-12.cable-modem.tkk.net.pl || IP: 83.145.185.12
Bo Sully powiedział, że to nieładnie mówić, że ktoś ma chorobę. I dlatego nie podpisałam się razem z Tobą Bużum.

Poprawiam się na wyraźne życzenie współanalizatorki i właścicielki bloga i w ogóle fajowej osoby:

Zacofana Bura, chora Snejperka, Bużum wraz z jej chorobą i rozchichotany Slytherin (bez wrogów)
|| Bura ||
|| brak www || data: 12/09/2008 21:12:58 ||
CMPC-089-239-120-185.CNet.Gawex.PL || IP: 89.239.120.185
Zapomniałaś o 'Bużum z chorobą' w podpisie. Nie szkodzi.
|| Lejdi Bużum ||
|| brak www || data: 12/09/2008 18:51:02 ||
83-145-185-12.cable-modem.tkk.net.pl || IP: 83.145.185.12
&#8222;...to niestety ale komentarzy nie będzie, ani nawet jednego.&#8221;
Pomijając konstrukcję tego zdania to aŁorka się nie popisała. Zostawiła JEDEN komentarz.

&#8222;Jeśli chodzi o ortografię to może popatrz sobie na swoje komentarze, na twoim blogu...&#8221;
Przykład poproszę.

&#8222;... to zobaczysz, że jesteś totalnie tępa z polskiego&#8221;
A pani od polskiego twierdzi inaczej. Dziwaczka jakoś czy, co?

&#8222;(jesteś jakaś zacofana że jeszcze nie wykryłaś u siebie choroby?!).&#8221;
O, chorób to ja mam akurat dużo. Spokojnie, nie martw się.

&#8222;(UWAGA! NA BUZUMBURĘ, KTÓRA LUBI OŚMIESZAĆ BLOGI! STRZEŻCIE SIĘ!)&#8221;
Oł je! Strzeżcie się wrogowie Slytherina.


Ot taka sekcja aŁtoreczki.

Zacofana Bura, chora Snejperka i rozchichotany Slytherin (bez wrogów)
|| Bura ||
|| brak www || data: 12/09/2008 17:49:05 ||
CMPC-089-239-120-185.CNet.Gawex.PL || IP: 89.239.120.185
Ha ha, a widzisz, ja wykryłam u siebie chorobę, jestem mądra * macha łapkami nad głową*
|| Lejdi Bużum ||
|| brak www || data: 12/09/2008 15:48:08 ||
83-145-185-12.cable-modem.tkk.net.pl || IP: 83.145.185.12
i innych takich 'dupereli' do włosów, choć trzeba przyznać, że były ładne, takie brokatowe i błyszczące,
^^ a teraz przyznawać się, kto miał kudłate myśli czytając poprzednie zdanie
*załamana, że ją rozszyfrowano* Ja. *podnosi rękę*

Turniej Listopadowy był borowy normalnie.

Ps. Gratuluje wnerwionej aŁtoreczki! Nawet was u siebie zareklamowała! Wspaniałe!
|| Sierżant ||
|| brak www || data: 11/09/2008 23:47:48 ||
adgm156.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 79.184.142.156
Jeśli chodzi o wklejenie avataru ''w TAKI sposób'' w jaki zrobiłaś to ty, czyli dla ośmieszenia naszego bloga, to niestety ale komentarzy nie będzie, ani nawet jednego. Jeśli chodzi o ortografię to może popatrz sobie na swoje komentarze, na twoim blogu, które mieszają nasz blog z błotem, to zobaczysz, że jesteś totalnie tępa z polskiego (jesteś jakaś zacofana że jeszcze nie wykryłaś u siebie choroby?!).
|| Alexis ||
|| brak www || data: 11/09/2008 20:53:30 ||
77-254-128-37.adsl.inetia.pl || IP: 77.254.128.37