Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Cobyście poczuli się swobodnie.

BużumBura=> Subiektywnie i krytycznie. Skusisz się na ciasteczko pani Lovett?

Mój profil

archiwum

    2008
    Grudzień
    Listopad
    Październik
    Wrzesień
    Sierpień

linki

    Ci inni
    Sierżant&Saper
    Killerz
    Demonternia
    Zielony Żuczek
    Mrochna Cwoorca
    Ci, którym nie współczujemy
    Samobieżne tęczówki
    I ciążowe laski wężowe
    i coś gratis od nas
    Dziewczyna Dana
    i My
    Mongolska miłość przy ciepłym kaloryferze.
    i nasze błyskotliwe obserwacje
    Pansy Prima Sort Deluxe
    Szony Snejpa i Smoki Kąszące Zakochane
    i nasze z nimi spotkanie
    Bella emo i inne zboczenia
    i nasze przytyki
    Kolejna Weasley i Czarny Teletubiś
    i nasz kolejny anal, bynajmniej czarny
    Cobyście poczuli się swobodnie , part I
    i to, na co nas stać
    Nowe szycie Hermiony i kołderkowa zrzuta
    i nasza zacofana ortografia
    Bujne owłosienie Severusa, part I
    i rozpaczliwe poszukiwania depilatora
    Bujne owłosienie Severusa, part II: Tam, gdzie Czarny Pan mówi "cześć"
    i Bura z Bużum opalają się toples
    Owłosienie Severusa, part III: Tacy sami
    1/2 a ściana
    2/2 między nami
    Ocen
    ocena
    Zagubiona Hermiona i stojące penisy
    Oraz nasze oklapłe sprawy
    Em wszechstronna
    oraz jednostronne przytyki Bury
    Przeklęta krew Potterów
    i nasze kobiece torsy
    PUPA, UPS oraz czarne sprawy
    oraz bure rozrachunki
    Popukaj rosół
    z makaronową Burą
    Kolorowy mix i Bura (linki w środku)

ulubieni

Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 48368 osób

Powered by blog 4u

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Ksiega Gości
  2. Dodaj do Księgi

mój avatar


Cobyście poczuli się swobodnie.

Uprzejmie donosi się, że Bura zwariowała.

I/

Piotr Kupicha
Mieszka w Katowicach. Ma 29 lat. Jest liderem zespołu Feel. Ma żonę i 3 letniego synka Pawła.
Jest szalony ale zawsze można na nim polegać
Jesteś szalonyyy, mówię Ci! Nie masz głosu anioła, mówię Ci! Oł je!

Od razu mówię, że będzie się zaczynało podobnie jak inne opowiadania, lecz od nikogo nie kopiuje!! Sama wymyślam opowiadanie i nawet jak będzie podobne na innym blogu to nie osądzajcie mnie o kopiarstwo!
Nie ma sprawy. Ałtorka skazana na 10 lat pozbawienia wolności za plagiat, narażanie na niebezpieczeństwo/śmierć mózgu porządnych obywateli oraz za porażającą grafomanię. Panie prokuratorze, zapomniałam o czymś?

No ok, zabieram się do opo ;] Trochę się boje czy mi wyjdzie 1 odcienek ;p
Oj, uważajmy, a w razie gdyby uciekał- łaaaapiemy go!

Panowała taka niezręczna cisza, chciałam coś powiedzieć ale nie wiedziałam co...
- Hym... Ale cisza- powiedziała Weronika
- Hehe nom- Odpowiedziałam
Hihi, cóż za elokwencja...

- Ależ dziewczynki nalegam, nikt jeszcze nie oparł się mojemu ciastu, Chodżcie i nie marudzić mi, Pawełek chodź idziemy!!!- powiedziała starsza pani
Mucha usiadła na mój monitor. Też jest w ciężkim szoku. <po 3 min. 26sek.i1/2 chwili> Czy to podchodzi już pod molestowanie?

Dobra wiem jak wyszło opo, beznadziejnie ale niewiedziałam co napisać ;(;(;(
Następny odcienek niebawem!!!
Nieeeeeeeeeeeee!!! ;(;(;( Idę po szyletkem

Zeszliśmy na dół a tam prosto na Werkę wpadł nie kto inny jak Piotr Kupicha!
- Ej uważaj jak cho...- i tu przerwała  bo zobaczyła kto na nią wpadł-Znaczy nieszkodzi- dopowiedziała
- Przepraszam- powiedział nasz idol
Noramlanie nas zatkało!
Normalnie, czy namolnie? Na zatkania najlepsza przepychaczką w kolorze czerwonym. Polecana przez polskich hydraulików z Francji.

Niewiedziałyśmy co mamy powiedzieć, a on spojrzał się na nas uśmiechnął[ ach ten jego uśmiech...] i już go nie było
Zabójczy? To znaczy,że nie szyjecie? A to znaczy, że nie będziesz już pisała? Nie? Szkoda...

Serce pdeszło mi do gardła, brzuch mnie robolał i wogóle byłam w szoku
PMS po prostu.

- Ym... Tak na nas...- odpowiedziałyśmy- Bo my na ciebie, ym to znaczy na pana czekamy!
- Na żadnego pana! Jestem Piotrek- powiedział
- Ok:)-odpowiedziałam- Nobo my tak lubimy zespół Feel, to nasz ulubiony zespół no i tak marzyłyśmy żeby was spotkać i udało się!!- powiedziałam niemalże na jednym oddchu
Oddchu- to tajny szyfr. Groza rośnie. Groza przyjęła niewyobrażalne rozmiary. Oddchu znaczy odchudzaj się słuchając piosenek Feel, po takim szoku logiczno- estetycznym nie będziesz w stanie nic zrobić! Posiada atest No- ałtors.

-PAWEŁEK!!!- zaczęłam krzyczeć
-PAAAAWCIO- krzyczał Piotr- Jak mogłem zgubić dziecko???-zaczął zadręczać się Piotr
-Niemartw się, napewno gdzieś się schował, albo może pobiegł do babci- powiedziałam
(...)
Nagle zaczął mi dzwonić telefon ...Jak anioła głos usłyszałem ją powiedziała patrz...
-O widze co ja słyszę-uśmiechnął się Piotrek
-Przepraszam, muszę odebrać to mama-powiedziałam
No, w obliczu tejże sprawy zagubienie dziecka odeszło w niepamięć. W nicość można by rzec.

W takcie rozdawania jakaś fanka rzuciła się na Piotrka z taką siłą, żę przewróciła go na ziemię
-Boże Piotrek nic ci nie jest?-podbiegłam i zapytałam się przestraszona
- Co? A! Nie nic mi niejest-powiedział półprzytomny Piotrek
-Masz całą wargę rozwaloną- powiedziała Wera
Ostro... kurczę, skoda mi żony tego Piotrka. Jak wpadnie w amnezję, to kto będzie zarabiał na dom?

-Polejemy to wodą utlenioną i będzie ok!-powiedziała mamuśka
-O niee tylko nie wodą utlenioną to będzie szczypało-powiedział Piotr a my zaczęłyśmy się śmiać
- To nie jest ałĆ[tu mama polała wargę Piotra   przyp.red. ;D] śmieszne
-Wcale;D Ranę to ty chyba będziesz miał wielkości marsa- powiedziałam i wybuchłam śmiechem
Słynne metafory blogaSSkowe. Zanotujmy proszę: „rana wielkości marsa”. W wolnym tłumaczeniu znaczy to, że potrzebna jest Wenus z wodą utlenioną i Ałaciem. Kropka.

-Gotowe-powiedziała my mum
Gotowe na wszystko ^^ taki serial

-No Julka Pokonaj Sobie!-powiedział Piotrek
Pożyczyć siekierkę? ^^

Chcąc niechcąc poszłam w kierunku sceny… Inne dziewczyny patrzyły się na mnie jakby chciały mnie zaraz zabić wzrokiem…
O, widzę, że już niepotrzebna.

Serce podeszło mi do gardła a nogi to tak mi się trzęsły, że myślałam że zaraz się rozlecą!
Coś w stylu „twoja stara nie ma kolan”?

-Chcę, potrafię, wzniosę si
To naprawdę dobry dzień
Jak w westernie jeden ce
Hej, mówię sobie ''Siłę masz
i nie przegraj, wygraj, grasz,
ale w pokonanie siebie!" –zaczął śpiewać Piotrek
-Chcę, potrafię, jestem skałą
Stać jak posąg, to za mało
Wolę ruszyć poza świat
Hej, nigdy więcej białych flag,
chociaż już bywało tak
Wczoraj był ostatni raz
[……]
Nie bijcie!


II/
-Hej! Boże dziewczyny jak wyście się zmieniły, zachwalę nie będę mogła was rozpoznać. –zaśmiała się Agata.
Na chwałę pana...

-Paula, Paweł ma chyba gorączkę, jest cały czerwony i oczy ma takie jakieś inne. –powiedziała.
Voldi? A przecież on miał na imię Tom! Oszukał mnieeee...

Piotrek wyszedł na scenę i zaczęli śpiewać.... "Lato2000" Wszyscy aż wstali z wrażenia i zaczeli klaskać "OWACJE NA STOJĄCO"
Klaskali „Owacje na stojąco”. Rubik się przy tym chowa! Od dzisiaj twoja stara klaszcze na stojąco u Feela!

Za piosenka Aniołka zaśpiewali i publiczości dostała bisa ,,Pokaż na co cię stać " Było po wszystkim nagle zaczoł dzwonić telefon do Agaty
Groza rośnie, napięcie pokazuje na co je stać, a telefon dzwoni...

Położyłam się spać byla chyba 00.35 zasnęłam jak małe dziecko...
Ach, ta blogaSSkowa dokładność- napisała Bura o 23.51.

Obudziło mnie śpiewanie nad moim łóżkiem  i gilgotanie po twarzy. Otworzyłam oczy i ujżałam Pawełk który jeździł mi małym piórkiem po policzku i śpiewającym "Jak  aniolka glos"
Ech, patologia się szerzy. Biedne dziecko...

Weszłyśmy do jego piknej fury :D DO naszego domu od Piotra było kawałek jakieś 20 min nie tak dużo... po chwili byliśmy na miejscu spytałyśmy mamy czy możemy jechać mama się zgodziła... spakowałyśmy sie i pojechałyśmy zpowrotem do Pitera...
Piter przejechał kawałek w dwadzieścia minut. Dobrze, że nie przeleciał ^^ Krótko, lecz treściwie.

Piter podszedł do nas i miał sie coś spytać i go wryło...
-Yyyyyy.... dziewczyny która to która?zapytał zdezorientowany...
-Ja to Natii a to Paula.-powiedziałyśmy i od razu założyłyśmy nasze bransoletki ja miałam czarną a Paulinća białą
Grafomania się szerzy. Bezbransoletkowo.

Nadszedł wieczór chłopacy poszli na piwo a my poszłyśmy nad HOTELOWY BASEN :D
W Tokio? Tak się tylko pytam.

Była godzina 22.30 poszłyśmy  każda do swoich pokoi. Paula miała piżame w świnkę a ja krówke :D:D:D
A ja mam pidżamkę z lochą Snape'a i co? Podskoczysz?

Padłyśmy jak kamień...
Na dno morza? Nie krępuj się.

Usłyszałam jakiś trzas ale nie chciało mi się obracać więc poszłam spać dalej.Była godzina 10.00 czułam że ktoś mnie przytula... odwruciłam się zaniepokojona zobaczyłam Piotrka przytulającego się do mnie.
-Aaaaa, marsjanie atakują!

-Śpi kochanie śpi... powiedział do mnie Piotruś
-Ach śpij kochanie, tarantula łazi Ci po ścianie. A ja wezmę gruby kij, tarantulę prosto w ryj, a ty sobie dalej śpij.

Nagle....
- AAAAAAAAA...AAAAAAAAAA....AAAAAAAA Paulina zaczeła się drezć jak głupia zobaczyła że śpi z nią Miki
Miki- E.T., jeden grzyb
Dzisiaj z Paulom nie śpi nikt.

zaczełyśmy się śpiać w niebogłosy
Ktoś tu ma deficyt szarych komórek. I to nie jestem ja.

... chciałam obudzić Piotra ale słodko spał. Poleżałyśmy sobie jescze tak z 20 min i poszłam sie ubrać a Paula sobie jeszcze leżała musiało jej być przyjemnie xP
Umm, pervers rulezzzzzz...

–Cześć!- zawołał Look.
- Cześć! I  co z Natalią? -zapytał Piotrek.
-  Wszystko w porządku, za godzinę ma operację.
To spoko ziooom. A u Ciebie wszyscy zdrowi? O, to zaraz to poprawimy. Komu wpierdol?

Nagle do pokoju wbiegł Piotrek.
-Piotrek a ty z kąd tutaj?-zapytała zdziwiona Natka
Z szafy. Jam jest potwór z szafy.

-Dziewczyny musimy porozmawiać...-powiedział smutny Piotr
-Ale o co chodzi?-zapytała Paula
-Ehh... okazało się że nie jestem waszym kuzynem... ojciec jest wasym prawowitym opiekunem...a wasza mama nie odbiera...
Pierwszą nagrodę w kategorii absurd roku, otrzymuje... Pan Fell!

-Czy czyli... my nie mamy juz nikogo...-powiedziała Paula, Natce spływały łzy po policzku jak górski strumień...
Ochhhh, mieliśmy już tu fontannę. Ale górski strumień wymiata.

-Dziewczyny macie mnie i Damiana pomożem wam ja was nadal kocham:*powiedział Piotrek i przytulił dziewczyny.
Pomożecie? Pomożemy!

-Najgorsze jest to że jeśli sąd wam nie uwierzy prawo opiekuńcze przejmie nad wami wasz ojciec
No to one mają jednak ojca? A myślałam, że z probówki są.
<53ułamki chwil później> No tak, one matki nie mają, a ojciec nie jest ojcem tylko opiekunem, który może przejąć władzę i będzie ich ojcem i panem świata.

–Słuchaj Natalia... Gdy Ty byłaś w szpitalu to coś ważnego się wydarzyło - zaczął bardzo zmieszany Piotr - Zbliżyliśmy sie z Paulą bardzo do siebie..
- Jak bardzo? - spytała Nati, która rozumiała znaczenie słów Kupichy lecz w to nie wierzyła.
- Bardzo.. Jesteśmy ze sobą. Coś więcej do siebie czujemy. Coś wielkiego i tak banalnego..
Wielkie i banalne... Bananek?

–Bo się bardzo kochamy...
Ech, a banan to co? Pies? Też mu się lafstory należy!
- Was k*rwa poj*bało. Wczoraj dowiedzieliście się, że nie jesteście kuzynami i od razu ze sobą sypiacie!
^^ Przepis na udane (za)sypianie:
1x Natka mocna wkurzona (jeżeli nie ma takowej pod ręką, to ewentualnie może być natka pietruszki)
1x niepełna osiemnastka bez ojca, za to z opiekunem i panem świata (w skrócie kurwa)
1x pan, który bardzo czuje (w skrócie pojeb)
1x coś wielkiego i banalnego (i nie mówimy tutaj o bananku)
Całość mocno wstrząsnąć (nie mieszać!). Do smaku doprawić grafomanią, szczyptą kuzyna.
WAŻNE! Pod żadnym pozorem nie dodawać logiki, bo smak się zbiesi!

- Nie, nie poj*bało nas. Czy tego chcesz czy nie będziemy razem. Narazie!- powiedziała Paula, wyszła z Piotrkiem.
Na razie, na ten moment... No popatrzcie, a kolega po fachu pana Piotra śpiewał: „na zawsze i na wieczność...”. Jego pani ma lepiej. I to na całą wieczność z o. o.!

–K*rwa ten listonosz nigdy nie nauczy się wkładać listów do skrzynki! - powiedział wk*rwiony Piter.
Przecież on ma ważniejsze rzeczy do robienia! Heloł! Mamy niż demograficzny!

- Piotrek coś się stało?
- Tak. Agata mnie zdradziła, wcale nie wyjechała do USA tylko do swojego kochanka. Wniosła pozew o rozwód. To znaczy, że będziemy razem. Ale Pawełka jej nie oddam.
Grunt to widzieć jasne strony i zdradzać żonę jednocześnie będąc zdradzanym! Ave.

Zadzwonił telefon Piotrka. Na wyświetlaczy "Look"
Look: Piotrek czy to prawda, że...
Piotrak: Tak to prawda. -przerwał mu.
Look: Ale przecież ty masz żonę i syna.
Piotrek: Żony już nie mam.- opowiedział wszystko Look'owi.
Piotrek: Wiedzę, że Natalia zdążyła już wszystkim wygadać. Przepraszam cię, ale nie mogę teraz rozmawiać. Pa!
Look: Pa!
Pan Kupicha przeszedł metamorfozę z Piotraka na Piotrka. I niech mówią, że... kobieta nie rządzi światem i facetami!

- Co za papla z mojej siostry. Mam już jej  k*rwa dość!
- Kochanie nie złość się na nią, przejdzie jej. Jutro rano do niej pojedziemy i będzie dobrze. :)- powiedział Piotrek, rzucił sie z Paulą na łóżko i zaczął ją całować, aż zasneli.
Łu- hu! Widać, że również lubią zajęcia fizyczne. Prawie jak Krum...

zrozumiem-powiedział Alan i uśmiechną się słodko
-Powiem Ci... motorzysta wjechał centralnie we mnie... gdyby nie mój kuzyn i nie ta operacja była bym do końca życia kaleką ale i tak nią zostanę nigdy już nie będę normalna...-powiedziała Natii ze strasznie smutną miną.
Te skrzywienia psychiczne, te odchyły parapsychologiczne, te niedowłady mózgu, ten zanik szarych komórek, to wyniszczanie kory mózgowej. Nigdy mnie nie zrozumiesz!

-Natuś nie jesteś kaleką! To że teraz jesteś na wózku nie znaczy że nie wyzdrowiejesz! Ja ci już w tym pomoge-powiedział Ali i przytulił Natke. W tym momencie oby dwoje poczuli w środku  coś niesamowitego... przyjaźń, a może miłość zadali sobie to pytanie głęboko w duchu...
Ali Baba bez czterdziestu rozbójników feel uczucie, czyli jak by to powiedział mój brat- żalpeel.

-To ja już pujde znaczy pojadę...pa...-powiedziała Natii
Poprawna ortograficznie. Łabędzie pozdrawiają.

-Hej zaczekaj tak szybko chcesz jechać xD aha... rozumiem nie lubisz mnie...;(
-Nie Ali , ale jestem już zmęczona.... a może mnie odwieziesz co xD?-zapytała Natka
-Z chęcią... szli tak przez długie białe ponure korytarze... ale gdy oni sie w nich zjawiali świat xD
Ojej, będę miała nową sąsiadkę. Będziemy razem jeść kolorowe cukierki, żucaćsiemnaścianytakiemiętkie i w ogóle.

-Popędzimy sobie?-zapytał All
-Dajesz!
Dupy? Nieee.

-powiedziała Natii i zaczęli biec przez korytarz zbliżali się do zakrętu gdy nagle na drodze staną lekarz.
To tak jak człowieczek widzi sobie światełko w tunelu i nagle okazuje się, że to pociąg. Szkoda mi Ali Baby, fajny facet nawet. I dupy dawał. Albo na dupy...

-O widze że się dobrze bawić Alan jesteś w prazy a nie w wesołym miasteczku!-powiedział lekarz ze wrogim spojrzeniem.
-Dobra jedźcie sobie tylko uważajcie na pacjentów-powiedział lekarz puścił oczko do Natkii i poszedł w swoją stronę. ]
I mamy tutaj ambaras. No bo posłuchajcie: „Spójrz czasem w oczy me”. Ten lekarz jest nadgorliwym fanem pana Pitera. Pan Fell mówił spójrz, a nie wypuszczaj, oczy! Ha ha!

Kiedy dziewczyny otworzyły koperty, zaniemówiły.
- Chłopaki, to ksiądz już nawet więcej dostaje! Skandal.

- Dziękujemy Alan! -powiedziały.
- Hehe... Nie ma za co!
- Natii to dla ciebie!- powiedział Piotrek i dał Natii prezent.
- A dla ciebie Paula mam coś wyjątkowego! -powiedział i wyjął pierścionek ( chciał uklęknąć, ale nie umiał).
- Wyjdziesz za mnie?- zapytał.
Paulina ze szczęścia się popłakała, Natii, Alan i Pawcio zaczęli bić brawa.
- Wyjdę! -powiedziała bez wahania, Piotrek założył jej pierścionek i pocałował. Wziął na ręce Pawełka.
- Kocham was moje skarby! -powiedział i przytulił ich mocno.
- My ciebie też!- powiedziała Paula.
Scena romantyczna z nostalgią w tle (patrz- „ chciał uklęknąć, ale nie umiał”)oraz z odcieniem rozpaczy (patrz- bez wahania oznajmiła, że wychodzi)

–Nie. Nie no, zaraz mnie szlak trafi, za 3 dni jest rozprawa w sądzie.
Turystyczny. Ale górski czy taki z parku narodowego? A może składak?

Chodź tu do mnie. -przytulił Paulę.
- Razem jakoś damy sobie radę. Z czasem wszystko będzie dobrze.
- Oby. -powiedziała Paula.
- Po ogladaće  ze mnom bajki? -zapytał Pawcio.
Albo mały dysortograf rośnie, albo aŁtorka cierpi na chwilowe zaniki poczucia rzeczywistości.

–O kurde! Na śmierć zapomniałam, że w piątek mam pierwszy trening. Chyba będę musiała zrezygnować, z treningów, bo nie poradzę sobie. Natalia, szkoła, matura, nawet nie będziemy mieć czasu dla siebie.
- Ejj.... Kochanie nie rezygnuj ze swoich marzeń, wiem jak w dzieciństwie marzyłaś, żeby trenować koszykówkę, w tym klubie.  Teraz czasu będzie mało, od września koncerty, ale już nie tak dużo jak w lipcu. A później idziemy do studia pracować nad nową płytą. Nie będzie zbyt łatwo, ale od 20 grudnia mam urlop, więc będę tylko dla was. Jakoś damy radę.
Nie umierajcie! Szyjcie! Nie opuszczajcie mnie! Jeszcze tyle analiz do przeczytania!

–Bo złamałem nogę i nie mogę śpiewać. -powiedział Piotrek i popatrzał na swoją nogę w gipsie.
No i przez aŁtorkę wszyscy zeszli. I to bynajmniej nie na śniadanie. Na zgon kwikogenny.

–Natalia możemy porozmawiać? -przerwał jej Alan.
- Jeśli tak bardzo chcesz. -powiedziała.
- Natalia ja cię bardzo kocham, nie chce cię  stracić, proszę cię wybacz mi. Nie potrafię bez ciebie żyć. Proszę.
- Alan, daj mi trochę czasu. Musze teraz skupić sie na teraźniejszości. Musze znaleźć mieszkanie, bo nie mogę ciągle siedzieć na głowie Piotrkowi i Paulii, muszę zdać maturę.
- Możesz ze mną zamieszkać.
- Nie teraz. Musze sobie życie poukładać, wszystko się wali.
- Ale mam nadzieję, że będziesz chodziła do mnie na rehabilitację?
- Tak.
- Pamiętaj, kocham cię i będę na ciebie czekał nawet do końca życia! -wyszedł.
Bura skupiona na przeszłości, uznała, że nie kocha nikogo do końca szycia i z nadzieją patrzy w przyszłość.
P.S. Teraźniejszość mnie rozprasza. Powiedzcie jej coś!

| Na rehabilitacji Natalii|
–Na dzisiaj wystarczy.- powiedział Alan.
- Okej....
-Alan, wczoraj długo myślałam nad nami i doszłam do wniosku, że Cię kocham inie mogę bez ciebie żyć. -powiedziała.
- Natalia czy to znaczy, że....
- Tak będziemy razem, na dobre i na złe.
Na dobre i na złe, znajdę wreszcie
Czy tego chce czy nie, moje szczęście
Poprzez chmury słońce świeci
Gorzki rehabilitator najlepiej leczy

- Może zrobimy sobie małą drzemkę, bo mi się chce spać?
- Ok.- i po 15 minutach zasnęli.
Po godzinie obudził się Paweł i poszedł do nich.
Dobrze, że nie cierpią na zachwianie czasoprzestrzenne. Doktor Burski nie dał by rady uleczyć ich sam, bez Zosi.

- Tatus! Tatuś,  pić mi sie chće.- powiedział mały, budząc Piotrka.
-  Zarz ci dam. - powiedział Piotrek, zamykając drzwi.
Kurczę! Wiem, że siostra Pauli jest w psychiatryku, ale żeby zaraz dziecko tak psychotropem? Nieładnie, nieładnie!

- Proszę!
–Dźękuje!
Biedny, mały dysortograf. To pewnie po tych kolorowych tabletkach.

- Chcesz iść na plac zabaw?
–Tak!! A cio z cocą?
Łuuuu, to sprawa ma się gorej niż przypuszczałam. To nie kolorowe tabletki, a kokaina. I to jeszcze grypserą wypowiedziana.

–O hej Natuś!- powiedziała Paula wychodząc z sypialni.
- Hej!
- Przeprowadziłaś się do Alana? Bo jakoś rzadko bywasz w domu.
Zauważyłeś? Jak miło... już mnie tydzień nie ma. Jakoś tak człowiekowi na sercu lżej.

- No właśnie mam taki zamiar się do niego przeprowadzić, tylko boję się, że to za wcześnie.
- O to świetnie.  Natalia jeśli go kochasz, a on ciebie, to nie masz się czego bać.
- Ale..
- Nie ma żadnego ale, idź się pakować.- przerwała jej Paula.
- Okej!- i poszła się pakować, a Paula poszła obudzić Piotrka i Pawła.
Jak delikatnie powiedzieć siostrze bliźniaczce twojej niepełnoletniej kobiety, że ma wypierdalać?
„Kochasz go? Nie ma żadnego ale, pakuj się!”

–Boże, ale tu pięknie! -powiedziała Paula wychodząc z auta.
- Tak, góry są piękne, ale ty jesteś piękniejsza! -powiedział całując Paule.
No patrzcie, nawet nie zwrócił uwagi, że ona do niego Boże mówi. Nieczuły drań!


Wiecie co? Te blogaSSki to jednak edukują. No bo tak to by se było:

1. Już teraz wiem, że (dni są tylko po to...) jest pan Kupicha, a nie Kupidycha.

2. Aby być dziewczyną Piotra, trzeba mieć na imię Natalia (dobrze, że jak tatuś poznał mamusię, to o tym nie wiedział)

3. Pawcio to nie odmiana pawia, a niedorozwinięte dziecko Pitera vel Piotrka (dobrze, że mój brat ma na imię Damian)

4. Jeżeli jeszcze nie skończyłaś osiemnastu lat, to możliwe, że twój kuzyn jest twoim facetem, a ojciec opiekunem (idę się schować na strych, tam sobie spokojnie przeczekam)

5. Już wiem, co zrobić by dobrze spać.

6. Jak mnie rodzina zacznie denerwować, to przypomnę sobie tę analizę i po sprawie.

7. Jak dobrze, że nie mieszkam na Śląsku (Houston, mamy problem. Trza ostrzec ciotkę!)

No, to zobaczenia następnym razem. Howgh!

Bura


EDIT: Pani z anielskiego głosu feel skasowała blogasska. Chlip, nie zdążyłam jej nawet poinformować. Jakie to smutneee. Ale trudno. Analek zrobiony jakiś tydzień temu (swoją drogą patrzcie jaka ja skuteczna jestem ^^)
Hm, a może ktoś jej doniesie pocztą pantoflową?

Głosuj (0)
Bużum&Bura 31/08/2008 21:32:39 [Powrót] Komentuj

O Budce Suflera nie. Są za starzy ( sorry, panowie, taka prawda)

Powiem Ci, blogasek peel wkurza, aczkolwiek szablon znalazłaś ładny:D
|| Bużum ||
|| brak www || data: 5/09/2008 17:09:30 ||
83-145-185-12.cable-modem.tkk.net.pl || IP: 83.145.185.12
&#8211;K*rwa ten listonosz nigdy nie nauczy się wkładać listów do skrzynki! - powiedział wk*rwiony Piter.
Przecież on ma ważniejsze rzeczy do robienia! Heloł! Mamy niż demograficzny!
Kwiik!

Swoją drogą pisanie opowiadań o Feelu to już jakaś patologia? Co będzie następne? Doda? Ich troje? Erotyk story o Budce Suflera?
|| Sierżant ||
|| brak www || data: 1/09/2008 11:51:01 ||
adhq242.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 79.184.172.242